Mała Ceramika

Archiwum: sierpień 2009

Czasami...

... kiedy wydaje się nam, że robimy dobrze- wychodzi jak zawsze!  Uniesienie ciężaru wymagań zgina nam kręgosłup i łamie go na części, tak bywa, tak jest...Kreatywnie spędzony urlop u Śruby. Uszyłam Zosi pieska. Reks jest wyjątkowy- ma 2 łapki i jest wypchany ryżem, ale czy komuś to przeszkadza?? czytaj dalej

komentarze: 3
Obraz_058.jpg

I tak każdy...

... ma swój sposób na ucieczkę przed... samym sobą. Jedni idą w góry, po spokój i ciszę. Wsiadają do pociagu i jadą. Kolejni idą w... Tango. Następni jakoś inaczej i gdzieś tam, ale też uciekną. Na chwilę stajemy w zupełnie innej sytuacji, jak ten Anioł zawieszony na Jakiejś Ścianie w Jakimś Domu. Czekając na lepsze... coś przeplatamy przez palce nitki kolejnych dni i... czekamy... Po co się sp... czytaj dalej

komentarze: 1

Drewniak

Wkleiłam zdjęcie mojego współpracownika. Miała być też historia jego życia, ale jak się okazało stała się chyba bardziej osobista i wzruszająca niż myślałam, więc nie mogę jej tak po prostu zdradzić... czytaj dalej

DSCF1266.jpg

Bezcenne...

Dziś miałam okazję dotknąć, zabrać, sfotografować i odczuć kawałek historii na ziemiach śląskich. Odwiedziłam, dziś już, ruinę  Śląskiej Fabryki Fajek. Ryzykując życiem swym wlazałam razem z tatą przez wybite okno do rozlatującego się budynku. Odczucia jakie przychodzą razem z namacalnymi dowodami historii są niesamowite. Nagle stałam się częścią tej fabryki. Robiąc zdjęcia poszczególnych pomie... czytaj dalej

komentarze: 1
DSCF1190.jpg

Po plenerze...

... malowało się troszkę, ale to normalne. Poniżej zupełna nowość dla mnie- rzeźba w lipie. Kiedyś próbowałam, ale wbiłam sobie w rękę dwa razy dłuto i doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. A na plenerze wziełam dechę, narzędzia od rzeźbiącego taty i jazda. Okazało się, że na płaskim daję radę ... czytaj dalej

komentarze: 6