Mała Ceramika

Archiwum: październik 2009

... i wczoraj...

... dostało mi się za brak wpisów na bloogu. Słusznie, bo zaniedbałam ostatnio tą sferę! Dzieje się różnie... Ostatnio miałam właśnie bolesne zderzenie z rzeczywistością, która podkreśliła swoją realność i brutalność. Czasami ciężko jest się człowiekowi z czymś pogodzić. Dużo się wtedy myśli i zastanawia. Pojawiają się też pytania i nie zawsze jest na nie odpowiedź. Jak mi powiedziano wpisy życ... czytaj dalej

Plan...

... związany z Melwinem został wcielony w życie, bo na co mamy czekać ?  We wtorek mamy spotkanie z Panią z Fundacji Dr. Clown i zobaczymy co wyniknie z rozmowy. Ja mam głowę pełną pomysłów, ale najpierw sprawdzimy, jak się sprawy mają. Może Melwin dorobi się większej rodziny... czytaj dalej

komentarze: 3

>A....

... w niedzielę się poślizgnęłam, upadłam i... złamałam swoje wnętrze duchowo- psychiczne... O co się potknęłam? (Chyba) o naiwność. Dlaczego? ... hmm, bo zaufałam (chyba) za szybko. ... a po drodze wpadłam jeszcze do plastikowego koszyka i zgniotłam bardzo delikatną rzecz, którą od jakiegoś czasu nosiłam przy sobie- bezcenną!Taka jakby... bananowa skórka szybko podrzucona pod nogi. Złamanie bo... czytaj dalej

komentarze: 2

Melwin....

.... ma nosa! Dosłownie i w przenośni! Już nie jest podobny do kolegi Głoda tylko do siebie samego . We wtorek reszta Melwina zostanie dopasowana, a przynajmniej mamy taką nadzieję.Przychodzi do mnie ostatnio sporo wiadomości z bardzo miłymi słowami, które mają w sobie dużo energii (dla mnie). To mnie bardzo cieszy. Ostatni tydzień był strasznie męczący i kilka ciepłych słów od znajomych tak ja... czytaj dalej

komentarze: 2
DSCF1951.jpg

Ja...

... znana wśród znajomych, jako pracoholik wpadłam na nową myśl: Zrobię mappeta! I co? I zrobiłam oczywiście, a właściwie robię, bo teraz trzeba dopasować szczegóły. Oczka dostał wczoraj, dziś kupiłam mu ubranko, żeby goły nie chodził, we wtorek znajdziemy jakieś owłosienie głowy i zostaje ćwiczenie głosu. Melwin, bo tak ma na imię został stworzony tak po prostu. Miało to być kolejne wyzwanie i... czytaj dalej

Ostatnio...

... udaje mi się sprawiać, że ludzie się cieszą, uśmiechają i są jacyś tacy... inni. Chyba trzeba pomyśleć o stażu u Mikołaja czy pracy jako elf lub wróżka. Choć te występują tylko w bajkach, to może trzeba podporządkować też całe swoje życie bajce. Pozwolić sobie żyć wśród fantazyjnego świata, pomiędzy kolorowymi obrazkami z małą ilością tekstu, wyjaśnień, odpowiedzi na wszystkie pytania... A ... czytaj dalej

komentarze: 5

Znalazłam...

... to czego szukałam. Wiem, że istnieje, wiem, że jest! Wiem, że czeka na mnie. Wiem,  że będzie moje, ale nie wiem kiedy....  Powiedział mi pewien Obłąkany Kolekcjoner Glinianych Gwizdków, że się uda. Uda się, pewnie! Widać w tym czekaniu też jest jakiś sens, jakiś cel... Czekam cierpliwie i realizuję moje... Bez marzeń jesteśmy nikim! czytaj dalej

komentarze: 1